W środowy poranek, 14 października 2026 roku, na trasie prowadzącej z Ciechanówka do Lidzbarka doszło do niecodziennego wypadku. Samochód marki Audi znalazł się w rowie, a okoliczności zdarzenia natychmiast zaczęli badać miejscowi policjanci. Na miejscu ujrzeli uszkodzony pojazd, który mimo swojego stanu, nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Nieprzewidziany gość na drodze
Krótko po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce, pojawiła się kobieta, która okazała się kierującą feralnego Audi. Mieszkanka gminy Lidzbark przybyła ciągnikiem, by wyjaśnić sytuację. Jak twierdziła, podczas powrotu do domu przez leśny teren, na drogę wyskoczył łoś. Chcąc uniknąć tragicznego zderzenia z dużym zwierzęciem, wykonała gwałtowny manewr kierownicą, który zakończył się wylądowaniem pojazdu w przydrożnym rowie.
Bezpieczna, ale wstrząśnięta
Pomimo groźnie wyglądającej sytuacji, 49-letnia kierująca wyszła z tego zdarzenia bez obrażeń. Była całkowicie trzeźwa i nie wymagała hospitalizacji. Załoga karetki pogotowia, która przybyła na miejsce, sprawdziła jej stan zdrowia, zapewniając niezbędne wsparcie. Kobieta była wstrząśnięta, ale poza tym nie doznała szkód zdrowotnych.
Reakcja organów ścigania
Po przeprowadzeniu wstępnych czynności, policjanci podjęli decyzję o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego pojazdu ze względu na uszkodzenia, jakich doznał w wyniku wypadku. Kierująca została poinformowana o konsekwencjach sytuacji i pouczona o dalszych krokach, które musi podjąć w związku z zaistniałym zdarzeniem.
Podsumowując, szybka reakcja kobiety prawdopodobnie uratowała jej życie oraz zdrowie, a także zapobiegła większym szkodom. To zdarzenie przypomina, jak nieprzewidywalne mogą być sytuacje na drodze, zwłaszcza w obszarach, gdzie dzika fauna jest aktywna.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Działdowie – Portal polskiej Policji
