W czwartkowe popołudnie w Nowym Mieście Lubawskim rozegrała się nietypowa sytuacja, która pokazała, jak ważna jest czujność i troska o sąsiadów. Młody mężczyzna, zaniepokojony nagłym zniknięciem swojej starszej sąsiadki, zgłosił swoje obawy policji. Uwagę zwrócił brak codziennych oznak życia w domu seniorki – brak dymu z komina i ciemne okna po zmroku.
Natychmiastowa interwencja
Reakcja funkcjonariuszy była błyskawiczna. Skierowani na miejsce policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego szybko znaleźli się przed drzwiami starszej pani. Początkowo 80-latka nie chciała otworzyć drzwi, ale wspomnienie imienia dzielnicowej, asp. szt. Doroty Kaczmarskiej, rozwiało jej obawy. Otworzyła drzwi, a policjanci mogli wejść do środka.
Wyzwania codzienności
Wnętrze domu przywitało funkcjonariuszy chłodem i wilgocią, co wskazywało na brak ogrzewania. Policjanci postanowili pomóc i szybko rozpalili ogień w piecu. Rozmowa z seniorką ujawniła, że kobieta zmaga się z trudnościami, bojąc się prosić o pomoc w codziennych obowiązkach, takich jak palenie w piecu. Niestety, w trakcie rozmowy kobieta nagle zasłabła.
Profesjonalna pomoc na miejscu
Policjanci natychmiast podjęli działania ratunkowe, udzielając pierwszej pomocy przedmedycznej. Równocześnie wezwali na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego oraz pracownika socjalnego z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Dzięki ich szybkiej reakcji, seniorka została przetransportowana do szpitala, gdzie otrzymała niezbędną opiekę.
Siła empatii
Cała sytuacja nie tylko zakończyła się szczęśliwie dla starszej pani, ale także pokazała, jak ważna jest społeczna odpowiedzialność i empatia. Dzięki troskliwości młodego sąsiada oraz szybkiej reakcji policji, udało się uniknąć tragedii. Ta historia stanowi inspirujący przykład na to, że wciąż są wśród nas ludzie, dla których los innych ma znaczenie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Nowym Mieście Lubawskim
